Pierwszym filmem, który obejrzałam w 2018 roku były „Powidoki” Andrzeja Wajdy z 2016 r. Film, który chciałam obejrzeć już od dawna. W końcu się udało. To portret artysty dla artysty. Andrzej Wajda swój, jak się okazało ostatni film, poświęcił sylwetce Władysława Strzemińskiego – pioniera polskiej awangardy. Podtytuł: „To, co się teraz dzieje, to tylko wiatr historii” mówi wiele. Władysław Strzemiński musiał zmagać się na artystycznym polu z doktryną socrealizmu w sztuce. Ale to był tylko, a może aż, wiatr historii. Władysław Strzemiński był charyzmatycznym twórcą i wykładowcą. Jego studenci nie opuścili go nawet po wyrzuceniu go z Akademii Sztuk Pięknych. To m.in. dzięki nim znany nam jest dorobek malarza z dziedziny teorii sztuki.
Niedawno skończyłam czytać wspomnienia francuskiej malarki Fabienne Verdier, które zawarła w książce pt. „Pasażerka ciszy. Dziesięć lat w Chinach”. Wyjechała ze swojego kraju po uzyskaniu dyplomu Akademii Sztuk Pięknych w Tuluzie. Opuszczała Francję w której w 1983 r. miały miejsce protesty antyrządowe, gdyż rząd chciał ograniczyć autonomię uczelni. Dodatkowo wzrosły nastroje ksenofobiczne i rasistowskie wobec imigrantów. A do jakich Chin pojechała Fabienne Verdier? Od siedmiu lat nie żył twórca komunistycznego państwa Mao Zedong. To, co mogło interesować naszą bohaterkę to to, że na trzy lata przed jej przyjazdem pozbawiono stanowisk kierowniczych działaczy zaangażowanych w „rewolucję kulturalną”. Na kartach „Pasażerki ciszy” dowiadujemy się o „rewolucji kulturalnej” z historii spotkanych przez artystkę mistrzów sztuki chińskiej. I znów, można rzec: „To, co się teraz dzieje, to tylko wiatr historii” – nowe kierownictwo partii w Chinach potępiło działania Mao Zedonga, w tym „rewolucję kulturalną”.
1983 rok – od 31 lat nie żyje Władysław Strzemiński. Co dzieje się w Polsce? 14 maja 1983 roku zostaje zabity przez milicję maturzysta Grzegorz Przemyk, 16-23 czerwca po raz drugi odwiedza ojczyznę Jan Paweł II, 22 lipca zniesiono stan wojenny, a 10 grudnia przyznano pokojową Nagrodę Nobla Lechowi Wałęsie.
Zastanawiam się, jak mogło potoczyć się życie studentów Władysława Strzemińskiego? Natrafiam na artykuł „Drogi uczniów Strzemińskiego” (http://lodz.wyborcza.pl/lodz/1,35135,1792799.html). Należy w tym miejscu wymienić: Stanisława Fijałkowskiego, Stefana Krygiera, Lecha Kunki oraz Antoniego Starczewskiego. A ja pytam dalej? Jak żyło się młodzieży w PRL-u? I tu sięgam po opracowanie profesor Hanny Świdy-Ziemby pt. „Młodzież PRL. Portrety pokoleń w kontekście historii”. Jestem na 32 stronie książki, dzięki której mam nadzieję lepiej poznam historię własnego kraju opowiedzianą mi przez młodzież: z pokolenia „ZMP-owskich wyznawców ideologii”, pokolenia „opozycji obyczajowej”, pokolenia „ZMP-owskich rewizjonistów”, pokolenia „małej reformy i wielkiego buntu”, pokolenia Marca, pokolenia „podmiotowości i więzi wspólnotowej”. Brzmi bardzo naukowo, ale książka jest napisana w sposób przystępny i co ważne, Autorka przedstawia genezę i istotę PRL-u, który okazał się „wiatrem historii”.
Jeden z tych filmów, które co jakiś czas przewijają mi się przed oczami, gdy zerkam na hbo go – dodam do listy tylko dzięki ciekawemu kontekstowi, który opisałaś, bo niestety o samym filmie zachwytów nie słyszałam 😉
LikeLike
Dziękuję za słowa nt. filmu Andrzeja Wajdy – jest na mojej liście.
LikeLike