Gareth Jones wielkim dziennikarzem był, czyli Guwernantki rozmyślania o dziennikarstwie

Jako mała dziewczynka bawiłam się w dziennikarkę. Mając 7 czy 8 lat, założyłam własną gazetę „Woman”. Była to gazetka głównie o modzie. Na Święta otrzymałam od Świętego Mikołaja „Rewię mody”. To przyrząd, dzięki któremu za pomocą specjalnych wzorów, projektowałam, odznaczałam kontury modelek, a na koniec je kolorowałam. Następnym krokiem było ich wycinanie i wklejanie do gazetki. Obok tych małych rysuneczków wpisywałam swoje artykuły.

W gimnazjum przyszedł czas na szkolną gazetkę. Wtedy właśnie chciałam zostać dziennikarką. Podczas wycieczki do Warszawy kupiłam w księgarni książkę „Dziennikarstwo i świat mediów” pod redakcją Zbigniewa Bauera i Edwarda Chudzińskiego. Po 16 latach wracam do tej lektury. Dlaczego?

Powodem jest to, że obejrzałam film Agnieszki Holland „Obywatel Jones” (2019). To historia walijskiego dziennikarza Garetha Jones’a, którego nurtuje to, dlaczego ZSRR stać na gwałtowną modernizację. Jego młodzieńcza odwaga i idealizm karzą mu jechać w 1933 roku do ZSRR, aby odkryć prawdę. Chce on dokonać prawie niemożliwego – przeprowadzić wywiad ze Stalinem. Choć to mu się nie uda, dokona czegoś większego. Owego Stalina zdemaskuje, ujawniając światu prawdę o Hołodomorze – wielkim głodzie na Ukrainie.

Według Janusza Wróblewskiego z “Polityki”, to jeden najlepszych filmów Agnieszki Holland. Tadeusz Sobolewski z wyborcza.pl już w samym tytule recenzji pisze: “Obywatel Jones to nie film historyczny o piekle lat 30. To paląca aktualna rzecz wychylona w przyszłość“. Swój artykuł kończy pisząc: “Choć film opowiada o latach 30., to ukazane w nim piekło każe się zastanowić nad naszą przyszłością. Internet nie obalił barier informacyjnych. Nie przyniósł zwycięstwa prawdy. Nie znikła cenzura ani powszechna inwigilacja. Widz filmu Holland zostaje poddany próbie medialnego chaosu, aby pojąć, co znaczy, że „prawda jest jedna”. Sama reżyserka przyznaje: “Dzisiaj nie brakuje nam skorumpowanych konformistów i egoistów. Brakuje nam jednak Orwellów i Jonesów. Dlatego to właśnie ich powinniśmy przywrócić do życia”.

Po obejrzeniu tego filmu zaczęłam zastanawiać się nad zawodem dzienikarza. Pierwsze zdanie Wikipedii na ten temat mówi: “Dziennikarz/dziennikarka to osoba zajmująca się przygotowaniem i prezentowaniem materiałów w środkach masowego przekazu”. Trudną z taką definicją dyskutować. Ale każdy z nas wie, że bycie dzienikarzem to misja, pasja i wiele jeszcze innych rzeczowników.

Sięgam do wspomnianej książki o dziennikarstwie. Czytam rodział “Dziennikarstwo – zawód czy wyzwanie” Teresy Sasińskiej-Klas. Już na samym początku autorka stwierdza: “(…) dziennikarstwo pojmowano jako wyzwanie, któremu był w stanie sprostać jedynie odważny, utalentowany i przebojowy człowiek”. I właśnie taki był Gareth Jones. Sasińska-Klas pisze dalej: “Wiarygodność dziennikarza, rzetelnie przedstawione informacje, wnikliwe i trafne komentarze legitymizują ten zawód , podobnie jak trafne diagnozy medyczne – pracę lekarza, czy skuteczne działania wojskowe – pracę strategów wojskowych”. W dalszej części autorka podsumowuje wymagania do zostania dzienikarzem w jednym z amerykańskich podręczników dla studentwów dzienikarstwa. Na tej liście nie zabrakło ciekawości i inicjatywy. I te dwie cechy miał bezdyskusyjnie Gareth Jones.

Kolejny rozdział książki, który przeczytałam ma tytuł: “Kodeksy etyki dziennikarskiej” autorstwa Walerego Pisarka. Autor pisze w nim o dekalogu Międzynarodowej Unii Stowarzyszeń Prasowych z roku 1936. Przytoczę tylko kilka jego punktów. Dziennikarz godny swojego miana powinien:

“4. uświadamiać sobie, że różne warunki historyczne implikują różne rozwiązania ustrojowe; 5. powstrzymywać się przed powierzchowną krytyką innych narodów, państw i ich głów; 7. uznawać prawo innych do propagandy obrony narodowej; 9. zwalczać ideę, że niektóre spory może rozstrzygnąć tylko wojna; 10. upowszechniać wiarę, że większość narodów pragnie żyć w pokoju”. Prawda, że ciekawe?

Na koniec dodam, że film otrzymał 2 nagrody na 44. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. W konkursie głównym otrzymał nagrodę dla najlepszego filmu Złote Lwy oraz za najlepszą scenografię dla Grzegorza Piątkowskiego.

Leave a comment