Dzisiejszy Świąteczny post (choć ten Wielki Post już za nami) chciałabym poświęcić niezwykłej polskiej guwernantce. Czy domyślacie się o kim piszę? Dam Wam parę podpowiedzi. Z pewnością można nazwać szczęściarzami dzieci z ziemiańskiej rodziny Żorawskich w Szczukach pod Przasnyszem, które miały z nią do czynienia. Choć w sumie ciekawe jakim była nauczycielem… Zarobione w ten sposób pieniądze przekazywała między innymi swojej siostrze, która studiowała na Sorbonie. Czy wiecie już o kim piszę?
Tak, o Marii Skłodowskiej-Curie. Zrobię teraz to, co zawsze kiedy dla Was piszę. Idę do swojej biblioteczki i wyciągam encyklopedie, słowniki i inne książki czy prasę na biurko. To ciekawe doświadczenie A.D. 2018 otworzyć tradycyjną encyklopedię PWN z 1987 roku. 31 lat, „S” – czwarty tom, strona 194. Jest! Maria Skłodowska-Curie żyła 67 lat (1867-1934). A zatem w tym roku mija 151 lat od jej narodzin. O! Jaka ciekawostka definicyjna. Pierwszą informacją (po dacie narodzin i śmierci) o Marii Skłodowskiej-Curie w mojej starej encyklopedii jest to, że była… Żoną P. Curie. Wiedziona ciekawością, szukam jaka informacja o Marii Skłodowskiej-Curie ma priorytet na Wikipedii. Otóż dowiadujemy się, że jej rodzina była spod herbu Dołęga, potem: data i miejsce urodzin oraz śmierci.
To że była wybitną fizyczką i chemiczką, dwukrotną laureatką Nagrody Nobla (1903, 1911), pierwszą profesorką fizyki na Sorbonie, a w 1995 roku jako pierwsza kobieta spoczęła w paryskim Panteonie powinien wiedzieć każdy. Przypominam te podstawowe informacje, bo tak jak można zapomnieć z lekcji chemii tablicę Mendelejewa (oby to nie był polon i rad), choć pewnie po części mamy ją (tablicę) w naszych posmogowych płucach, tak takiej osobowości jak Maria Skłodowska-Curie się nie zapomina. Dlaczego? Bo są po prostu inspirujące. Do inspirowania się właśnie naszą wspaniałą Rodaczką przyznaje się wiele kobiet, nie tylko ze świata nauki, jak np. Ada Yonath (izraelska noblistka, prowadziła badania nad rybosomem), dla której Maria Skłodowska-Curie była bohaterką.
Sporo o Marii Skłodowskiej-Curie dowiedziałam się od pewnej amerykańskiej dziennikarki i pisarki Marcii DeSanctis, która w swojej książce pt. „100 miejsc we Francji, które każda kobieta powinna odwiedzić” cały rozdział zatytułowany „Pierwsza dama nauki. Instytut Curie, Musée Curie, Paryż” poświęca polskiej Noblistce. Drogie Pani i Panowie, pozwolę sobie na parę cytatów z tej książki. Czytając cały rozdział czułam niesamowitą dumę z tego, że jestem Polką. Byłam autentycznie wzruszona samą lekturą, bądź co bądź, przewodnika.
Marcia DeSanctis pisze: „Mnie samą zaskoczyło wzruszenie, z jakim zwiedzałam gmach poświęcony kobiecie, której wielkość była rezultatem nie urody, małżeństwa czy urodzenia, lecz niezłomnej siły umysłu”.
„Już jako dziesięcio-, jedenastolatka stawiałam ją sobie za wzór do naśladowania, wzór kobiety, która potrafiła samodzielnie zrealizować swe marzenia i ambicje – mówi profesor Anna Balazs, wykładowczyni inżynierii chemicznej na Uniwersytecie Pittsburskim – Uważałam, że to wspaniałe”.
Pamiętacie, że w Encyklopedii PWN z lat 80. Maria Skłodowska-Curie była głównie żoną męża profesora? W rzeczywistości Pierre Curie porzucił własne badania, by wspierać badania żony (ok. 1895 r.!)
„Część jej (M S.-C.) spuścizny stanowią nieustępliwość, poświęcenie i zapał – mówi profesor Balaz. – To cechy bardzo cenne w prowadzeniu badań i ważne, by wiedziały o tym dziewczynki, które interesują się nauką”.
I właśnie ja uświadomiłam sobie, że moją pasją jest nauka. Mam już tytuł magistra, ukończone dwie podyplomówki, ale jestem na drugim licencjacie z filologii angielskiej i za dwa lata będę się ubiegać o zagraniczny doktorat. Szczegółów na razie nie zdradzam 😉
Przede mną do nadrobienia: obejrzenie filmu o Marii Skłodowskiej Curie (reż Marie Noelle) oraz „Maria Curie. Biografia” napisana przez Ewę Curie i Alicję Rafalską-Łasochę, „Maria Skłodowska-Curie – kobieta niezwykła”.
Kończąc, zdałam sobie sprawę, że i ja jestem na swój sposób guwernantką 😉. Oczywiście nie porównuję siebie (broń Boże!) z Marią Skłodowską-Curie. Ale to miłe, że być może i moje naukowe plany kiedyś się ziszczą, a postać Marii Skłodowskiej-Curie pozostanie zawsze wzorem do naśladowania.
I na koniec końców taki cytat z klasyka – Marii Skłodowskiej-Curie:
Ja zaś myślę, że w każdej epoce można mieć życie interesujące i użyteczne, a o to głównie chodzi, aby go nie zmarnować i móc sobie powiedzieć, jak Jean Christophe (autor Romain Rolland) „Jak tylko mogłem”.
Życzę Wam Wesołych Świąt!
Wasza Guwernantka 😊
Piękne to podsumowanie i nie da się ukryć, że to niezwykła kobieta była. Jednak nie miałam pojęcia, że była kiedyś guwernantką.
LikeLike
Bardzo wartościowy artykuł!
LikeLike
Dziękuję 🙂
LikeLike
Uwielbiam ten cytat!
LikeLike
Super tekst i oczywiście super bohaterka. MSC powinna być wzorem dla każdej kobiety. Dużo się możemy od niej nauczyć. A weźmy pod uwagę, że jej było znacznie trudniej dojść do czegoś, niż jest nam dzisiaj.
LikeLike
Zgadzam się, z pewnością mamy kim się inspirować i kogo stawiać za wzór.
LikeLiked by 1 person