“Dobry rok”, czyli Guwernantka interpretuje obraz znaleziony między wierszami

Obarczam swoje książki ciężarem wspomnień. Nie, nie jesiennych liści. Ostatnio moją torbę podróżną rozpakowałam z Cyprianem Norwidem. Jego „Wiersze wybrane” przez pana konduktora z Ossolineum przeniosły mnie w czasie. Krótki liścik adresowany do mnie, moje własne opowiadanie z warsztatów pisarskich z 2013 roku, zakładka do książek od Wolnego Uniwersytetu w Brukseli, gdzie byłam na Erasmusie w 2012 roku, druga zakładka z napisem: „Co by było, gdyby Maria Skłodowska-Curie pisała do szuflady?”. I nagle odkrywam za rogiem jednej ze stron białą kopertę. Otwieram ją, a tam… Reprodukcja obrazu René Magritte’a (1898-1967) z 1947 r. „La bonne année” („Dobry rok”). Tę i inne pocztówki z obrazami Magritte’a kupiłam w sklepie Musées Royaux des Beaux-Arts de Belgique w Brukseli.

Jestem przekonana, że reprodukcja ta z tak wymownym tytułem i w ładnej kopercie, miała trafić w czyjeś ręce. Ale nie było jej dane tam trafić. Niczym zakopany skarb w czeluściach norwidowskich strof przetrwała ze mną do 2019 roku.

Podziwiałam obrazy Magritte’a w Muzeum w Brukseli bardzo dokładnie. Najpierw patrzyłam wnikliwie na obraz, potem na tytuł, następnie znów na obraz. Ta metoda pozwoliła mi podchodzić do każdego obrazu Magritte’a z otwartą głową. Potem słuchałam wskazówki artysty i podążałam jej tropem. Nie jestem historykiem sztuki. Jednak mam do niej słabość. Lubię ją oglądać, w pewien sposób przeżywać, ale również o niej czytać.

W tym miejscu chcę napisać swoją interpretację odnalezionego obrazu „Dobry rok”. Wykorzystam pytania pomocniczego folderu do samodzielnej interpretacji wydanego przez Zachętę – Narodową Galerię Sztuki. Była ona dołączona do książki „Bardzo nam się podoba. Współczesna. Sztuka. Pytania”. Autorkami owej pozycji są: Małgorzata Bogdańska-Krzyżanek, Maria Świerżewska, Zofia Dubowska.

https://www.fine-arts-museum.be/fr/la-collection/rene-magritte-la-bonne-annee

„Dobry rok” – moja interpretacja

Najważniejszą rolę na obrazie odgrywają dwa balony. Jeden z nich pozostaje w oddaleniu, drugi jest na pierwszym planie. Suną one po jasnobłękitnym niebie, a swoją fakturą i białym kolorem przywołują na myśl… Chmury. Balony-chmury mają również swój osobliwy wyraz twarzy. Wyraźnie widzimy jednak tylko „twarz” tego balonu, który znajduje się bliżej nas – widzów. Jego wyraz twarzy jest groźny. Myślę, że tytułowy „Dobry rok” odpływa na wietrze gdzieś daleko. Jego twarz wydaje się spokojna i spełniona. Natomiast „nieznany rok” ma wyraz walki. Bo tak często jest. Zmagamy się z naszą codziennością, która często wydaje nam się mozolna i pozbawiona sensu. Zastanawia letnia oraz pogodna aura krajobrazu. W naszych warunkach klimatycznych stary i nowy rok spotykają się zimą. Przełom grudnia i stycznia to czas naszych rozmyślań: „Czy to był dobry rok” oraz „Co przyniesie Nowy Rok”? To „co przyniesie” mogą symbolizować kosze od balonów na nasze doświadczenia życiowe czy wspomnienia. Wszystko na obrazie wydaje się ulotne, tak jak ulotny jest czas. Mimo pastelowych barw artyście udaje się wzbudzić niepokój u odbiorcy dzieła. Nikt do końca nie zna swojej przyszłości. Ale poprzedni „Dobry rok” może dawać nadzieję, że ten nadchodzący będzie równie dobry.

 

 

 

 

 

Leave a comment