Na początku uważam za stosowne napisać krótki wstępniak. Niech to będzie moja odpowiedź dla Facebooka na dramatyczne apele czy Guwernantka jeszcze żyje w stylu: „Od jakiegoś czasu nie ma z Tobą kontaktu. Napisz post”. Jak miło, że Facebook troszczy się o mnie i moich Czytelników, bo jeszcze na samym początku podaje ich dokładną liczbę – polubienia strony. Wtedy zawsze wzdychałam i myślałam: „No coś trzeba napisać”. I pomysły były oraz są. Z pewnością po nie kiedyś sięgnę. Ale żaden z nich nie był w stylu filmu Woody’ego Allena „Scoop – Gorący temat”, który wbije mnie w krzesło i wręcz do niego przykuje. Dałam sobie czas i… Ruszyłam w świat. Trwało to dokładnie 1,5 miesiąca. Zaczęłam od majówkowego urlopu w Ustce, przełom miesięcy spędzając w Paryżu, a połowę czerwca w Krakowie. Wiele udało mi się zobaczyć, wielu ludzi spotkać, wiele rzeczy spróbować i wiele rzeczy kupić jako trofea podróżnicze tzw. souvenirs. Czuję, że z tych źródeł długo jeszcze będę czerpać. A żeby źródło nie wyschło, przechodzę teraz płynnie do tematu dzisiejszego wpisu.
A jest nim Artysta. Po tym jak zwiedziłam Luwr, Muzeum d’Orsay, Sukiennice, Muzeum Narodowe w Krakowie, Cricotekę i jeszcze wiele, wiele… Bo przecież będąc na Montmartre wręcz otarłam się o prawdziwych artystów przy pracy. Zastanowił mnie jednak pewien fenomen. A mianowicie bycie „artystą po przecinku”. Tak to sobie nazwałam, gdyż czytając biogram niektórych artystów mamy przed sobą jakby zlepek artystycznych życiorysów, którymi można obdzielić kilka osób. Czasami poznani przeze mnie artyści zaczynali jako malarze a kończyli jako bardzo znani muzycy (np. Serge Gainsbourg) czy reżyserzy (np. Andrzej Wajda). Są jednak i tacy artyści, którzy przez całe życie wykonywali różne zawody artystyczne jednocześnie z równie dobrym skutkiem w każdej z dziedzin (Leonardo da Vinci, Stanisław Wyspiański, Stanisław Ignacy Witkiewicz, Tadeusz Kantor). Dla mnie to fenomen, o którym chcę napisać ten post. Przyjmę formę śledztwa, gdyż chadzając po muzealnych i galeryjnych korytarzach sporo podglądałam. Czas na wnioski.
KTO
Stanisław Wyspiański
CO
Wystawa „Wyspiański. Posłowie”
GDZIE
Muzeum Narodowe w Krakowie
KIEDY
17.05-29.09.2019
DLACZEGO
Stanisław Wyspiański – dramaturg, poeta, malarz, grafik, architekt, projektant mebli. Sporo jak na życiorys człowieka, który niestety zmarł już w wieku 38 lat. Ponoć potrafił pracować 36 godzin bez żadnej przerwy. Takiego stylu życia są efekty w postaci licznych dzieł. Ilustrował również książki. Na wystawie można zobaczyć rysunki do pierwszej księgi „Iliady” Homera. Projektował witraże jak np. witraż „Apollo” do Domu Towarzystwa Lekarskiego w Krakowie. Poza tym możemy podziwiać tkaniny dekorowane ornamentami kwiatowymi zaprojektowanymi przez artystę. Do tego olejne obrazy, rysunki czy rysunki kostiumów do sztuki Lucjana Rydla „Zaczarowane koło” (1899). Uważam zatem, że artysta zasłużenie otrzymał posadę docenta malarstwa dekoracyjnego w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych w 1902 r.
KTO
Stanisław Ignacy Witkiewicz (Witkacy)
CO
Największa na świecie kolekcja prac plastycznych S. I. Witkiewicza (Witkacego)
GDZIE
Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku, Biały Spichlerz
KIEDY
Otwarcie wystawy 11 lipca 2019 r.
DLACZEGO
Stanisław Ignacy Witkiewicz (Witkacy) – pisarz, malarz, rysownik, filozof, dramaturg, fotografik, teoretyk i krytyk sztuki. Jest jednym z najczęściej tłumaczonych autorów polskich (30 języków) oraz najczęściej granym polskim autorem na zagranicznych scenach. W młodości Witkacy miał chłonny umysł i przejawiał różnorodne zdolności. Do jego zainteresowań należało malarstwo, fotografia, muzyka, nauki ścisłe, filozofia. Do tego należy podkreślić, iż Witkacy bardzo dużo podróżował. Najlepszym potwierdzeniem tego, iż Witkacy to idealny przykład „artysty po przecinku”, to poniższy cytat:
„Przed pół wiekiem Konstanty Puzyna przepowiadał, że Witkacy “wyżywi” jeszcze kilka pokoleń badaczy. Z jego dorobku nieprzerwanie czerpią teatrolodzy, poloniści, historycy sztuki, idei, filozofowie. W ślad za teoretykami postępują praktycy – twórcy i artyści: malarze, fotografowie, filmowcy, performerzy, aktorzy, reżyserzy, prozaicy, dramatopisarze; artystyczni skandaliści, jak i dobrze poukładane, ścisłe umysły”.
https://culture.pl/pl/tworca/stanislaw-ignacy-witkiewicz-witkacy
Trzecim „artystą po przecinku” w moim śledztwie miał być Tadeusz Kantor. Postanowiłam jednak, że o tym artyście napiszę osobny post. Czas zatem na wnioski ze śledztwa. To naprawdę możliwe mieć wiele talentów. Trzeba tylko wtedy tak ułożyć życie by je odkryć, rozwijać, być może w formie wykonywanego zawodu. Talent rodzi zainteresowanie, czy zainteresowanie rodzi talent? Tutaj chyba nie ma reguły. Myślę jednak, że jeśli mamy hobby to w naturalny sposób w wolnym czasie (jeśli nasz talent to nie nasz chlebodawca) możemy ten talent rozwijać. Postanowiłam przyjrzeć się moim aktualnym hobby i poszukać inspiracji na nowe. Na blogu https://www.joulenka.pl/jakie-sa-hobby/ znalazłam dość długą listę hobby. Mój bilans wykazał, że z pewnością: czytam książki, oglądam filmy, słucham muzyki, spaceruję, gotuję, chodzę na siłownię, bloguję, piszę wiersze, uczę się języków, podróżuję, chodzę na basen. A co chcę do tej listy dopisać? Z pewnością fotografię, naukę gry na pianinie, uprawę roślin domowych (marzą mi się kaktusy 😉), naukę tańców latynoskich, malowanie. Pierwszy krok w kierunku nowego hobby – fotografii zrobiony. Zapraszam do Atelier Guwernantki: https://www.instagram.com/atelier_guwernantki/
Mam nadzieję, że czujecie się zainspirowani do, być może, powrotu do starych pasji, kontynuowania obecnych, odkrywania przyszłych. Zachęcam do dzielenia się refleksjami w komentarzach 😊
Hej! Tańce latynoskie mogą być świetna zabawą. Mega zachęcam!! 🙂
LikeLike
Też tak myślę 😀 Lubię tę energetyczną, pełną słońca muzykę. Uwielbiam uczyć się hiszpańskiego i chcę tanecznym krokiem polecieć do Hiszpanii i Ameryki Południowej 😉 Nauka tańcow latynoskich to klocek Lego tej układanki 😉
LikeLike
Moja mama zawsze się dziwiła, że zamiast rozwijać jedną pasję, skupiam się na wielu rzeczach naraz. A ja po prostu już taka jestem. Mam różne zainteresowania i z żadnego nie potrafię zrezygnować na poczet innego. I jestem szczęśliwa, że mogę robić aż tyle (a może tylko tyle). Każde z moich hobby mnie kształtuje, mogę doskonalić szereg umiejętności i odkrywać kolejne zainteresowania.
LikeLike
Dziękuję za Twój komentarz. Całkowicie się z Tobą zgadzam. Róbmy to, co czujemy i na co mamy ochotę. Twórcze i kreatywne życie jest źródłem szczęścia oraz spełnienia.
LikeLike
A jakie tańce latynoskie praktykujesz? Ja pokochałam w zeszłym roku salsę NY 🙂
LikeLike
O, salsa NY? Nigdy nie słyszałam. Kiedyś tańczyłam reggaeton. Później chodziłam na zajęcia z instruktorem tańców latino i miałam większość tańców latynoskich od podstaw jak m.in. salsa, bachata, cha-cha, rumba, jive.
LikeLike
Ja każdą wolną chwilę poświęcam malowaniu i wydaje mi się, że jestem szczęśliwszy dzięki temu ;-D
LikeLike
Świetnie, piękna pasja 🙂
LikeLike
Chętnie bym odwiedziła wystawy tych artystów osobieście, tylko trochę do nich za daleko…
LikeLike
Może jakoś kiedyś przy okazji 😉
LikeLike
Uwielbiam, kiedy nowa pasja wkracza z impetem w moje życie, czuję się wtedy przepełniona pomysłami, z przyjemnością wyczekuję kolejnych dni. Należę do ludzi, którzy mają wiele zainteresowań, chętnie penetrują różne sfery. 🙂
LikeLike
Świetnie, życzę dużo radości i spełnienia! 🙂
LikeLike