Motyw exegi monumentum pochodzi rzecz jasna z pieśni Horacego pod tym samym tytułem. Z języka łacińskiego znaczy to: „wybudowałem pomnik”, w utworze czytamy dalej „trwalszy niż ze spiżu”. Jest to wyraz dumy poety ze swojej twórczości, co jeszcze dobitniej podkreślają słowa: „Nie wszystek umrę”. Warto w tym miejscu wspomnieć wiersz Zuzanny Ginczanki „*** (Non omnis moriar)”. To piękny utwór. Warto czytać tę poetkę. Jestem szczęśliwą posiadaczką 14/2019 numeru „Tygodnika powszechnego” w wersji „Książki w tygodniku. Magazyn literacki” pod tytułem „Poezja teraz”. Natknęłam się tam na ciekawe zestawienie, którego celem było wskazanie „jakie poetyckie języki z przeszłość wpuścić w przestrzeń dzisiejszej komunikacji”. Zuzanna Ginczanka została wymieniona jako pierwsza. Z artykułu dowiedziałam się, że poezja Zuzanny Ginczanki: „dzięki wysiłkom nielicznych, ale zdeterminowanych – jak Izolda Kiec czy Agata Araszkiewicz – jest dostępna, a powtarzana od wielu lat fraza o <<odkrywaniu zapomnianej poetki>> nareszcie stała się nieaktualna”. Zginęła w wieku 27 lat w 1944 r. w Krakowie. A zatem poezja Zuzanny Ginczanki żyje, ale są ludzie-respiratory, którzy podtrzymują ją przy życiu: inni poeci, krytycy, czytelnicy etc. W tym poście zastanowię się jak można w XXI upamiętnić artystę. Jego dzieła to jego osobisty wkład w „budowę pomnika”. Ja skupię się na ludziach i ich działanich zmierzających do tego by owego pomnika nie zapomniano lub, co gorsza, nie zburzono. No to zaczynamy!
Mam ogromną słabość do Agnieszki Osieckiej. Nie tylko do jej talentu, ale i charyzmy oraz osobowości. Myślę, że kiedyś napiszę osobny post o mojej idolce. Tutaj skupię się bardziej na tym jak wspaniałą ma córkę i przyjaciół. Mowa oczywiście o Agacie Passent, która dba o zachowanie spuścizny artystycznej matki oraz żywej pamięci o niej. Jak to robi? Z pewnością zacznę od informacji, iż istnieje już od bardzo dawna Fundacja Okularnicy im. Agnieszki Osieckiej. Napisała ona kiedyś „Piosenkę o okularnikach”/”Okularnicy”, która stała się swoistym hymnem całego pokolenia. Jeśli posłuchacie tej piosenki nie zdziwi Was fakt, że Fundacja dąży do tego, aby udało się „stworzenie placówki, która wspiera ludzi wrażliwych i wymagających intelektualnie, pragnących się rozwijać”. Artystka za życia stworzyła własne, prywatne archiwum – rodzaj kroniki epoki, w której przyszło jej żyć. Materiały te są przez Fundację digitalizowane. Poza tym Fundacja inicjuje wznawianie książek, sztuk teatralnych, poezji i piosenek. Ponad to organizuje festiwale i konkursy. Dlatego też co roku jest wyłaniany laureat konkursu „Pamiętajmy o Osieckiej” na interpretację piosenki Agnieszki Osieckiej. Inną formą upamiętnienia Artystki jest nazwanie jej imieniem Studia Muzycznego Polskiego Radia w budynku Radiowej Trójki. Poza tym na stronie https://okularnicy.org.pl/ można przeczytać biografię Poetki oraz wspomnienia bliskich o niej. Do tego bogata bibliografia: antologie i prace zbiorowe, książki, śpiewniki; prezentacja wydanych płyt; informacje o filmach z piosenkami Osieckiej; spis utworów scenicznych i widowisk teatralnych. Co więcej, na Saskiej Kępie 19 maja 2007 r. podczas Święta Saskiej Kępy („To był maj, pachniała Saska Kępa…”) na skrzyżowaniu ulic Francuskiej i ul. Obrońców odsłonięto pomnik Agnieszki Osieckiej. Ostatnio (przełom stycznia i lutego 2019r.) wokół tego pomnika było bardzo głośno za sprawą nowego sąsiedztwa – pewnego sklepu spożywczego. Ów sklep umieścił duży świecący kaseton ze swoim logo, co wg aktywistów Saskiej Kępy i jej mieszkańców popsuło estetykę i klimat miejsca, w którym dawniej mieściła się kawiarnia. Być może widmo zapowiadanego bojkotu oraz fakt, iż dzielnica ta należy do strefy ochrony konserwatorskiej, skłoniła supermarket do zdjęcia kasetonu (tytuł artykułu na wyborcza.pl: „Osiecka wygrała z hipermarketem. Sklep usunął neon”). W jednym z trzech artykułów Gazety Wyborczej jakie przeczytałam padły takie stwierdzenia, że pomnik Agnieszki Osieckiej to: „oczko w głowie mieszkańców Saskiej Kępy”. Poniżej zamieszczam trzy inne ważne cytaty w tej sprawie:
„Artyści i mieszkańcy Saskiej Kępy chcą współpracować z marketem Carrefour przy Francuskiej, żeby stworzyć przed sklepem klimatyczną przestrzeń. Nie godzą się, żeby rzeźba słynnej mieszkanki osiedla Agnieszki Osieckiej była dodatkiem do sklepu”.
„Nie chcę, żeby siedziała wśród palet, towarów i śmieci. Ja tam widzę romantyczną kawiarenkę” – napisała do nas czytelniczka Karolina.
„Ludzie podchodzą tu do rzeźby Osieckiej z sentymentem, mają pomysły. Może rabatka z kwiatami?”
http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,24422399,niech-osiecka-znow-siedzi-w-kawiarni.html
Okazuje się zatem, że pomnik z brązu artystki tak wielkiej jak Agnieszka Osiecka, może być żywy; że to nie jest obojętna ludziom zimna rzeźba, że ona dla nich coś znaczy, wywołuje ciepłe uczucia, a jak trzeba, jest powodem walki i bojkotu. Najgorsza w życiu jest obojętność. Reakcja ludzi na historię z pomnikiem dowodzi, iż Agnieszka Osiecka – wybitna mieszkanka Saskiej Kępy – nie jest obojętna „swoim sąsiadom”.
Pragnę wspomnieć jeszcze o dwóch pomnikach Agnieszki Osieckiej: w Opolu i w Rucianem-Nidzie. Pierwszy z nich odsłonięto w opolskim amfiteatrze w 2002 r. podczas inauguracji Festiwalu Polskiej Piosenki. Pomnik stoi na skwerze przed Wzgórzem Uniwersyteckim w Opolu. Agnieszka Osiecka uwielbiała spędzać czas i wypoczywać na Mazurach, w miejscowości Krzyże. Dzisiaj na tych terenach, w ogrodzie przed Zespołem Szkół Samorządowych w Rucianem-Nidzie stoi ławeczka, na której siedzi Poetka.
Najpełniej jednak pamięć o artystce wyraża się w jej piosenkach. No właśnie. Często mówimy „piosenka Agnieszki Osieckiej”, nie mówiąc w pierwszej kolejności o piosenkarce bądź piosenkarzu. Najlepszym dowodem na to, że Osiecka żyje we wspomnieniach ludzi jest m.in. fakt, że w tym roku zainaugurowano Święto Saskiej Kępy wspólnym odśpiewaniem przeboju Maryli Rodowicz „Małgośka” przy rondzie Waszyngtona. Hasło całego wydarzenia zostało zaczerpnięte z tekstu Agnieszki Osieckiej „Jak dobrze mieć sąsiada”. No właśnie, jak dobrze mieć sąsiada, który dba o estetykę i klimat okolic pomnika Agnieszki Osieckiej.