A może jutro obudzisz się w tyranii? Guwernantki pytania o demokrację przy jesiennej niedzieli

Dzisiaj będzie politycznie. Ostatnim obejrzanym przeze mnie filmem jest dokument pt. “Demokracja – instrukcja obsługi” (reż. Astra Taylor, 2018).

Czy zatem demokracja rzeczywiście potrzebuje intrukcji? Czy jest jak mebel z Ikei? Czy warto mieć taki “demokratyczny mebel” w swoim domu-państwie?

W filmie pada ważne i fundamentalne pytanie: “Czym jest demokracja”. Czy ma ono sens w świecie w XXI wieku? Okazuje się, że jak najbardziej. Reżyserka udzieliła głosu m.in. badaczom, czarnoskórej młodzieży w szkole czy byłemu więźniowi. Młodzież przy tym narzekała na zimne posiłki na stołówce, a były więzień wspominał jak strajkował w imię otwarcia dla więźniów biblioteki. Tak, i w kwestii więziennej biblioteki i zimnych frytek można myśleć o demokracji.

Film zabiera nas oczywiście do Aten – nie muszę chyba wyjaśniać dlaczego. Ktoś kto chodził do podstawówki, gimnazjum i liceum zawsze we wrześniu uczył się o demokracji ateńskiej.

Wybaczcie, ja też o niej krótko napiszę. W końcu to tam wymyślono demokrację, do której szukamy instrukcji.

Platon – autor dzieła “Państwo” – uważał, że gwarantem dobrego życia jest dobre miasto. Co czyni miasto dobrym? Według Platona to sprawiedliwość . Sprawia ona, że miasto jest dobre, bo zapewnia miastu jedność. Zagrożeniem sprawiedliwości jest duży podział pomiędzy bogatymi i biednymi, który może prowadzić do wojny domowej. A co się wtedy stanie? Biedni pójdą za demagogiem, który im powie, że obali bogatych. I stąd już, zdaniem Platona, krok do tyranii.

A co mamy dzisiaj? Wiele osób w filmie mówi o tym, że żyjemy w podzielonym społeczeństwie. Padają nawet stwierdzenia o “rozkładzie”. Jest on spowodowany przede wszystkim nierównościami gospodarczymi.

Czy czeka nas zatem tyrania? Jedna z osób mówi, że tyrania cechuje się przywilejami, nadużyciami i niesprawiedliwością.

Pada stwierdzenie, że władzę ma pieniądz. A może zawsze tak było? Może władza to abstrakcyjny system? Czy jako obywatele zatem oddaliśmy naszą władzę? W filmie słyszę, że środowiska gospodarcze i bankowe wręcz atakują demokrację.

Z filmu dowiaduję się też, że niedemokratyczne i antydemokratyczne siły są coraz bardziej globalne i ponadnarodowe

Ciekawym wątkiem w filmie jest wątek psychologiczny – samej natury człowieka. Otóż “w zwykłych ludziach jest zbyt wiele niedającej się zdyscyplinować namiętności i wszechobecnej ignorancji”.

Pierwszym nowożytnym obrońcą demokracji był J.J. Rousseau. Jego definicja demokracji to samorządność i samostanowienie. Co ciekawe, ponoć sama idea samostanowienia była inspirowana funkcjonowaniem rdzennych ludów Ameryk, gdzie nie było jednego władcy i właśności prywatnej.

Według Rousseau demokracja to “wspólna wolność do tego, by ustalać warunki naszej egzystencji”. Co więcej, naród musi być zorientowany na chęć rządzenia samym sobą. W filmie usłyszałam, że kapitalizm daje skłonność do interesowności i egocentryzmu. Ratunkiem może być tylko edukacja, kultura i religia obywatelska. Ludzi bowiem trzeba ukierunkować na powszechne rządy oraz dać im chęć poddania się im. Jednak powszechna władza nie leży w naszej naturze. Trzeba ją zaszczepić i pielęgnować – demokrację się nabywa. I tu dochodzimy do paradoksu Rousseau: jak tworzyć ustrój demokratyczny z niedemokratycznego narodu?

Platon napisał w “Państwie”: “Nie jest łatwe to, co jest piękne”. Może to stwierdzenie jest właśnie tą instrukcją do demokracji?

Pod koniec filmu słyszę, że nie ma sposobu, aby zło ustało. Nadzieją jest połączenie wpływów politycznych i umiłowania mądrości. Potrzebne jest też zaangażowanie intelektualne.

Film kończy ciekawe spostrzeżenie na temat demokracji i kobiet. Pada stwierdzenie, że kobiety mają szczególny wgląd w kwestię demokracji. Ale demokratyczne rządy czy kraje nigdy nie przyjaźniły się z kobietami. Zawsze były z nich wykluczane.

Nie pozostawiam dzisiaj wyraźnej puenty. Jestem ciekawa Twojego zdania. Podziel się komentarzem albo daj znać czy dobrze Ci się czytało post 🙂 Do następnego przeczytania!

Leave a comment