“Zanim świat zapragnął kawałka jej duszy””, czyli Guwernantka o sławie Amy Winehouse

Guwernanatka dalej podąża za triadą “talent, sława, pieniądze”. Po omówieniu przypadku Natalii Sikory, opowiem Wam teraz o Amy Winehouse. Zresztą obiecałam Wam już to w poście o jej tekściarstwie.

Natalia Sikora ma talent, nie zabiega o sławę i aby nagrać płytę, robi zrzutkę w mediach społecznościowych.

Jest taka jedna prawdłowość odnośnie każdego talentu. Ktoś wierzy w Twój talent i chce Ci pomóc, albo chce po prostu Ciebie wykorzystać i na Tobie zarobić. Tak było właśnie w przypadku Amy Winehouse. Wszystkie cytaty, które przywołuję w poście pochodzą z filmu “Amy” (reż. Asif Kapadia, 2015).

Przytoczę na początku słowa ojca Amy Winehouse, które w bardzo obrazowy sposób opisują sytuację wrażliwego artysty wystawionego na “tłum” fanów. Mówi on tak: “Amy była gwiazdą, którą otaczają paparazzi. Trzeba było olać płytę <<>Back to black>>. Mogliśmy za to zapewnić Amy profesjonalną pomoc, zanim świat zapragnął kawałka jej duszy“. Jakże to trafne stwierdzenie! Choć szczerze mówiąc, po obejrzeniu filmu ojciec niestety mało ją chronił. Amy powiedziała, że pójdzie na odwyk jak każe jej to ojciec. A on powiedział, że nie musi. Amy odpoczywała z rodziną i przyjaciółmi gdzieś w ustronnym miejscu, a jej ojciec w odwiedziny zabrał ze sobą całą ekipę telewizyjną (!).

W filmie dużo pada pytań o sławę.

Na samym początku filmu Amy mówi: “Śpiew był dla mnie ważny, ale nie sądziłam, że zostanę wokalistką. Myślałam, że może mi się poszczęści i trochę sobie pośpiewam. Ale nie przypuszczałam, że będzie to mój zawód”.

Ta wypowiedź mówi jedno: z triady “sława” i “pieniądze” Amy chciała mieć czysty “talent”, bo lubiła sobie po prostu pośpiewać.

“The Observer” pyta Amy:

Dziennikarz: “Myślisz, że będziesz wielką gwiazdą?

AW: Nie. Moja muzyka to zupełnie inna liga. Czasem chciałabym, żeby było inaczej. Ale raczej nie będę sławna. Nie poradziłabym sobie z tym. Pewnie bym zwariowała”.

Jak wiemy, talent Amy zachwycił wszystkich, nawet tych spoza “ligi”. Zaczynają się serie wywiadów. W jednnym z nich prezenter Kim Kash pyta:

KK: “Widzę, że niezbyt się wszystkim przejmujesz. Niektórzy artyści mówią: “Chcę być na szczycie listy, moja płyta ma zająć 1 miejsce, chcę zaraz nagrać drugą.

AW: Ja od razu skupiam się na kolejnym projekcie. Nie kojarzę sukcesu z triumfem wytwórni płytowej. Sukces daje mi swoboda pracy z wybranymi artystami”.

Sławna Amy próbuje sobie jakoś z tą sławą radzić. Mówi:

“Gdybym myślała że jestem sławna, to pewnie bym się zabiła. To przerażające. Naprawdę się tego boję”. Tak, Amy Winehouse była sławna, a Yassin Bey ocenia: “Wcale nie gwazdorzyła. Sukces nieomal ją zawstydzał. Trochę się bała tego, co ją czeka. Nie wiedziała, czy temu podoła”. A Monte Lipman dodaje: “W tej branży w żaden sposób nie można przygotować się na taki sukces. Nie ma podręcznika. Można ostrzec artystę, wstępnie go przygotować, ale fenomenu sławy nie da się do niczego porówniać”. W filmie przytoczony jest wywiad z Amy o jej sławie:

Dziennikarka: “Polubiłaś sławę?

AW: Nie wiem. Coś takiego jak sława nie istnieje.

Dziennikarka: Jak to? Przecież ty jesteś sławna.

AM: Nie wiem. To posrana bzdura”.

Amy Winehouse została przez sławę dosłownie przygnieciona. Mówi tak: “Gdy ludzie mnie poznają, zrozumieją, że umiem jedynie nagrywać piosenki. Dajcie mi spokój, bo pragnę zająć się muzyką. Chcę mieć na to czas“. Yasiin Bey ocenia wszystko tak: “Nie umiała sprostać wymaganiom, jakie nałożył na nią uzyskany sukces”. Terapeuta odwykowy Chip Somers wyjaśnia: “Gdy na szali leżą duże pieniądze i duże oczekiwania ludzie zaczynają odchylać się od normy. Usiłują poradzić sobie tak, żeby nie wpłynęło to na ich powodzenie finansowe”. W filmie padają również takie stwierdzenia: “Nie mogła uciec od życia w tej złotej klatce. Zaczęła obnażać swoje słabości, a media bezwzględnie to wykorzytywały”. Nick Shymanski oznajmia: “Nagle wszyscy robili sobie żarty z jej problemów z bulimią albo nałogu narkotykowego”.

I mamy tego obrzydliwe przykłady. Komik Frank Boyle tak opisuje Amy Winehouse: “Wygląda jak zdjęcie do kampanii na rzecz zaniedbanych koni”. Cała wypełniona po brzegi aula “rży” ze śmiechu. Jayo Leno również chce rozbawić swoją publikę żartami o Amy Winehouse: “Według strony contactmusic.com na nowym albumie Amy Winehouse będą piosenki o gotowaniu amfetaminy i heroiny”. Ludzie w studiu cali uchachani. Krótko przed śmiercią, Amy pokazała swojemu ochroniarzowi filmik z fragmentami swoich koncertów. Powiedziała wtedy: “Potrafię śpiewać!”. Ochroniarz odparł: “Jasne, że tak”. Amy: “Gdybym mogła to oddać w zamian za spokój, zrobiłabym to.”

Legenda jazzu Tony Bennett, z którym Amy niedługo przed śmiercią nagrała wspólnie piosenkę, mówił: “Była urodzoną, prawdziwą wokalistkę jazzową”.

Leave a comment