Czy warto pragnąć sławy, robiąc to, co się kocha? Przypadek Natalii Sikory

Wiecie, co robię, kiedy wątpię, że istnieje coś takiego jak talent?

Słucham “Cry baby” Janis Joplin w wykonaniu i interpretacji Natalii Sikory. Chyba zdarza mi się to dosyć często, bo wideo z przesłuchań w ciemno The Voice of Poland odtwarzam co i rusz. I nie jestem w tym osamotnioa na naszym globie, bo uczyniło tak aż 8 milonów ludzi na świecie, a występ Natalii Sikory okrzyknięto jednym z najlepszych występów w światowej historii programu.

Jeśli nie znasz tego genialnego i fenomenalnego występu, lub też w tym momencie wątpisz czym jest talent,, posłuchaj:

Prawda, że sprawia to zachwyt i osłupienie, że tak w ogóle można śpiewać?

Prawda, że dziwi to, że Natalia Sikora nie jest gwiazdą, w powszechnym rozumieniu tego słowa, i można powiedzieć, że nie robi oszołamiającej kariery, która dałaby jej sławę i z pewnością pieniądze?

Dlatego kontekście Natalii Sikory postawiłam sobie pytanie, które zadaję na początku:

czy warto pragnąć sławy, robiąc, to, co się kocha?

Postanowiłam zrobić mały rekonesans, żeby nie powiedzieć research, o Natalii Sikorze.

I tak właśnie trafiłam na bardzo dobry artykuł Katarzyny Domagalskiej na Onet Plejada. Autorka pyta w tytule: “Po zwycięstwie w The Voice of Poland była nazywana polską Janis Joplin. Co słychać u Natalii Sikory?”.

Artykuł jest bardzo aktualny, bo opoblikowany w kwietniu tego roku. Zamieszczam link do całego tekstu. Onet obiecuje, że lektura trwa tylko 4 minuty 🙂

https://plejada.pl/newsy/wygrala-the-voice-of-poland-jak-potoczyly-sie-losy-natalii-sikory/3knqch3

A zatem Natalii Sikory nie interesuje komercja. I to z pewnością sprawia, że nie każdy ją zna. A ona sama na co dzień: “prowadzi spokojne życie w otoczeniu swoich ukochanych zwięrząt”, a “w wolnych chwilach artystka uprawia sport, dużo jeździ na rowerze, a także oddaje się oglądaniu filmów i czytaniu książek”.

Kiedyś czytałam komentarze pod wideo z przesłuchań w ciemno. Jeden w języku angielskim brzmiał mniej więcej tak: “Mam nadzieję, że robi ogromną karierę w swoim kraju”. Wtedy pomyślałam, że dyktuje to w sumie czysta logika. To, że sława i pieniądze Natalii Sikorze się należą.

I tu wracam do pytania: “Czy warto pragnąć sławy, robiąc to, co się kocha”?

Otóż absolutnie nie!

We wspomnianym artykule jest napisane takie zdanie:

“Piosenkarka, stojąc na scenie daje z siebie wszystko, pokazując całą paletę emocji”.

I ja się pod tym podpisuję! Widziałam kilka występów Natalii Sikory na żywo. Kiedy dowiedziałam się, że Natalia Sikora da koncert w jednym z warszawskich klubów, od razu kupiłam bilet. Chciałam mieć dobre miejsce pod sceną, dlatego pojechałam wcześniej, spodziewając się tłumów. I wiecie co? Nie było nikogo, a ja przesiedziałam sporo czasu na ławce na pobliskim przystanku.

W czasie koncertu przeżyłam szok. Klub był prawie pusty! A nie należał on do rozmiarów Stadionu Narodowego. Czasami patrzyłam na śpiewającą Natalię i “luki” w publice i było mi trochę nawet smutno. A ona dosłownie zdzierała sobie gardło! Tańczyła, krzyczała, śpiewała. Miała na sobie tę samą czarną sukienkę z frędzlami, co na występie na przesłuchaniach i była chyba na boso.

Dlaczego dawała z siebie wszystko? To proste. Jak ktoś kocha śpiewać, to zaśpiewa identycznie dla 5 jak i 50 czy 500 osób. Bo on to robi w sumie tylko dla jednej osoby – dla siebie.

Drugim moim zetknięciem się na żywo z Natalią Sikorą był jej spektakl “Natalia Sikora śpiewa Norwida” w Teatrze Polskim. Dobrze, że miałam ze sobą chusteczki.

Uwielbiam płytę “Zanim”, “Bwb experience” już mniej. Teraz Natalia Sikora zbiera pieniądze w swoich mediach społecznościowych na wydanie płyty, bo żadna z wytwórni fonograficznych nie jest nią zainteresowana. Trzymam kciuki za zrzutkę i czekam na płytę!

Na koniec “smaczki” w “internetach” o Natalii Sikorze:

Pomponik:

“Natalia Sikora czeka na lepsze czasy. Co słychać u uczestniczki The Voice of Poland?

Plotek:

“Natalia Sikora zwracała uwagę ogoloną głową. Ma już nową fryzurę. <<To przecież nie ona!>>”

“Natalia Sikora wszczepiła sobie implanty w czoło? Wygląda demonicznie, a jej menadżerka na to…”

A już naprawdę na sam koniec link do ciekawego wywiadu z Natalią Sikorą:

http://meakultura.pl/artykul/w-tym-jest-sluszna-moc-wywiad-z-natalia-sikora-1213

Leave a comment