Za mną kolejny udany seans w ramach Dyskusyjnego Klubu Filmowego „Ósemka” we Włocławku. Tym razem był to film pt. „Rosalie” (reż. Stephanie Di Gusto, 2023).
Na początek parę faktów.
Depilacja woskiem:
Broda – 25 zł
Wąsik – 39 zł
Bikini French – 99 zł
Uda – 79 zł
Plecy – 89 zł
Ręce – 89 zł
To przykładowy cennik usług gabinetu kosmetycznego. Dlaczego zaczynam od takiej informacji? Można z niej wywnioskować kilka prawd o współczesności. Po pierwsze istnieje kanon piękna kobiet, które, by się w niego wpasować, muszą od czasu do czasu iść do kosmetyczki. Po drugie to trochę kosztuje.
Główna bohaterka o imieniu Rosalie skrywa pewną wstydliwą tajemnicę. Jej ciało i twarz są owłosione. Ma z tym problem od dziecka. Najpierw ojciec, a później ona sama po prostu brzytwą jak mężczyźni goli zarost na brodzie. Dzisiaj nazwalibyśmy to schorzenie po prostu hirsutyzmem, które objawia się właśnie męskim owłosieniem u kobiet. W latach 70. XIX wieku, kiedy rozgrywa się akcja filmu, takie dziewczyny-dziwolągi jak Rosalie po prostu lądowały w cyrku. Ale nie Rosalie. Ta dziewczyna ma inny pomysł na swoje życie.
Akcja filmu rozgrywa się na francuskiej prowincji, bodajże w Bretanii. Ależ piękne były te obrazy stamtąd! Uwielbiam taki klimat. Rosalie (grana przez Nadię Tereszkiewicz) ma wyjść za mąż za Abla (w tej roli Benoît Magimel). Para się nie zna. Rosalie marzy o miłości i akceptacji, a Ablowi zależy na jej posagu, bo ma zadłużony bar. Warto wspomnieć, że Abel to były żołnierz z chorym kręgosłupem.
Rosalie jak najdłużej pragnie ukryć przed mężem swój sekret. Jak zareaguje na prawdę Abel?
Czy będzie tolerował inność małżonki? A może ją odtrąci?
Nie będę Wam nic więcej opowiadać. Film ma niezwykle wartką akcję ze zwrotami, które od filmu obyczajowego bardziej przypomina kino akcji. Choć film ten trwa tyle ile większość filmów, ja miałam wrażenie, iż jest o wiele dłuższy i spojrzawszy po seansie na zegarek byłam w szoku, że dopiero 21.00.
Co warto podkreślić to film biograficzny na podstawie życia Clémenne Delait, która 150 lat temu postanowiła żyć normalnie, a nie w trupie cyrkowej.
Jak Rosalie zostanie przyjęta przez społeczność? Czy ludzie okażą się względem niej tolerancyjni i otwarci, a może ją odtrącą, wykluczą oraz zmarginalizują?
Ach, jakże ten film jest uniwersalny i potrzebny w naszych czasach. Jak niewiele się zmieniło. Choć mamy teraz modę na bodypositive oraz samoakceptację i w reklamie mydła Dove zobaczymy kobiety z nadwagą czy o innym niż biały kolorze skóry, to nie zmienia tego, że istnieje określona estetyka oraz kanon piękna.
Film jest świetnie zagrany. Są w nim i polskie akcenty, co mnie bardzo cieszy. 28-letnia Nadia Tereszkiewicz ma dziadka, który pochodzi z Polski. To przezdolna dziewczyna. Autorką muzyki do filmu jest Hania Rani, laureatka Paszportu Polityki 2024. Za skomponowanie muzyki do filmu „Rosalie” otrzymała nagrodę na festiwalu we francuskim Angoulême.
Obejrzyjcie ten film. Koniecznie. Mnie bardzo wzruszył. Wszyscy potrzebujemy miłości.