O zespole, który przenosi słuchaczy w czasie. Oj, Hańba! jak dobrze im to wychodzi

Wczoraj wybrałam się na koncert zespołu Hańba!, który odbył się  w bardzo klimatycznym miejscu w moim mieście, a mianowicie w Czarnym Spichrzu, który został wybudowany na przełomie XVIII i XIX wieku. Na półtorej rodziny przed koncertem napisała do mnie koleżanka, czy się z nią na niego nie wybiorę. Pomyślałam, czemu nie. Nie miałam już czasu na przesłuchanie choćby fragmentu ich twórczości na TouTubie czy poczytanie o nich informacji w Internecie.

Na scenie ukazali się przede mną czterej panowie w strojach rodem z międzywojennej Polski, a tematyka  teksów piosenek też była jakaś niewspółczesna. Jak się okazało ich autorami są m.in. Julian Tuwim, Władysław Broniewski czy Jan Brzechwa. A zatem przeżyłam absolutną podróż w czasie do Polski lat 20. i 30. Była to podróż legalna, gdyż muzycy są laureatami tegorocznych Paszportów Polityki w kategorii Muzyka popularna za: „muzyczno-literacko-polityczną rekonstrukcję, która daje efekt zaskakujący” za ich płytę Będą bić!, na której „uderzają w militaryzm, nacjonalizm, ksenofobię i przestrzegają przed coraz bardziej nieuchronną katastrofą”. Członkami zespołu są: Andrzej Zamenhof, Wiesław Król, Adam Sobolewski, Ignacy Woland. Wykonują oni muzykę punk rockową, bo jak sami mówią: „Wyobraźmy sobie, że punk rock nie powstaje na wyspach brytyjskich w latach siedemdziesiątych, lecz w międzywojennej Polsce, jako wyraz buntu przeciwko autorytarnym rządom sanacji. Oto, czym jest Hańba!”. Zespół powstał w Krakowie w 2013 roku i jak do tej pory wydał pięć płyt.

W 2015 roku wystąpili w Muzeum Historii Żydów Polskich. Słuchając ich koncertu w Czarnym Spichrzu miałam takie momenty, że przenosiłam się właśnie do tego Muzeum, a dokładniej do galerii nr 6 na Żydowskiej Ulicy 1918-1939. Po prawej stronie uliczki mamy omówione sprawy polityczne międzywojnia, w tym różne postawy polityczne. A po lewej wchodzimy w świat kultury: świat kawiarniany (m.in. możemy „pobyć” w  Małej Ziemiańskiej, która znajdowała się przy ul Mazowieckiej w Warszawie), wejść w świat kina czy poczytać żydowską prasę. Przeniesiemy się też na ulicę Tłomackie 13, przy której działał związek Literatów i Dziennikarzy Żydowskich.

Tuwim, Leśmian, Słonimski to m.in. twórcy pochodzenia żydowskiego, których rola dla polskiej kultury jest nieoceniona. I z tego dziedzictwa czerpie właśnie inspirację zespół Hańba!.

Ich twórczość wzbudziła zainteresowanie amerykańskiej stacji radiowej KEXP, która nagrała ich występ w bardzo klimatycznych okolicznościach (obejrzyjcie i posłuchajcie sami: https://www.youtube.com/watch?v=uYcYM3kgv_I)

Słuchając ich koncertu również i mi udzieliła się nostalgia za tamtymi czasami, kiedy Polska była tyglem kulturowym. Budziło to moim zdaniem ciekawy ferment intelektualny i właśnie kulturalny. Jednak, jak wiemy z historii, to inne prądy polityczne i ich konsekwencje zadecydowały o tym, że Polska jest bardzo jednorodnym krajem.

Świat aktualnie, choć dostępny i otwarty jak nigdy wcześniej, stał się też jednocześnie nieufny i wyczulony na inność czy obcość.  Tymczasem ja lubię okres międzywojenny w kulturze, bo choć jest on tak krótki, tak wiele się w nim wydarzyło, tyle wybitnych jednostek, które wydał wielokulturowy świat.

Cieszę się, że w naszym monokulturowym świecie udało się zaistnieć z sukcesami takiemu zespołowi jak Hańba!. Na koncercie jest energia, moc i emocje. Polecam Wam wybrać się na ich koncert.

https://www.facebook.com/Hanba1926/ – trasa koncertowa jest dostępna na ich stronie na Facebooku.

PS Muzeum Historii Żydów Polskich Polin w Warszawie też odwiedźcie. Polecam.

 

One thought on “O zespole, który przenosi słuchaczy w czasie. Oj, Hańba! jak dobrze im to wychodzi

  1. Fajnie że mogłam zabrać Cię na koncert i dzięki temu powstał nowy post! Jak zwykle bardzo dobry, lubię jak przechodzisz z myśli w myśl z tematu do tematu z wielka łatwością! Pisz dalej trzymam kciuki!😃👍Może jakaś dłuższa forma teraz…

    Like

Leave a comment