Dwa filmy i dwie książki, czyli Guwernantka rozwiązuje zagadkę z kluczem

Jak już pisałam w opisie zapraszającym na bloga, Guwernantka opowie Wam dzisiaj o dwóch filmach i dwóch książkach, których wspólnym mianownikiem jest słowo: PISARZ.

Zacznę od Turcji i dramatu. Chodzi o film pt. „Dzika grusza” (reż. Nuri Bilge Ceylan, 2018). To historia młodego chłopaka o imieniu Sinan. Poznajemy go w momencie kiedy skończył studia pedagogiczne i przed ostatecznymi egzaminami wraca w rodzinne strony. Pochodzi z prowincjonalnego miasteczka Çan w północno-zachodniej Turcji. Jego ojciec jest nauczycielem i cała rodzina jest przekonana, że Sinan pójdzie w ślady ojca. Sinan ma inne jednak inne plany. Chce zostać pisarzem. Napisał już nawet swoją pierwszą książkę i szuka wsparcia finansowego by ją wydać. Sinana nie stać bowiem na wydanie powieści własnym sumptem. Pochodzi z rodziny w której się nie przelewa. Wpływ ma na to w dużym stopniu beztroska postawa ojca, która prowadzi do wzrostu problemów rodzinnych. Chłopak na każdym kroku widzi problemy finansowe. Swojej rodziny zwłaszcza, ale całe miasteczko nie daje poczucia perspektyw na dostatnie i spokojne życie. Młody pisarz zderza się z prozaicznością życia. Czy Sinan spełni swoje marzenie na przekór wszystkim i wszystkiemu? Czy uda mu się wydać swoją powieść? Zachęcam do przekonania się, oglądając film „Dzika grusza”.

Pora na Koreę Południową i thiller. I to naprawdę dobry thiller. Piszę o filmie „Płomienie” (reż. Chang-dong Lee, 2018). Tu też głównym bohaterem jest młody chłopak o ambicji pisarskiej. Jong-soo, bo tak ma na imię, ukończył nawet studia na kierunku twórcze pisanie. Pracuje jednak na razie dorywczo. W filmie poznajemy również jego życie rodzinne, które jest bardzo skomplikowane. Jong-soo podobnie jak Sinan z „Dzikiej gruszy” wraca do swojego rodzinnego domu blisko granicy z Koreą Północną. Pewnego dnia spotyka przypadkiem swoją dawną koleżankę ze szkoły – Hae-mi. Odnawiają znajomość. Dziewczyna wyjeżdża na wycieczkę do Afryki. Pod jej nieobecność Jong-soo opiekuje się jej kotem. Hae-mi w podróży poznaje młodego i bogatego Bena. Od tej pory zaczynają spędzać czas we trójkę. Trójkąt się rozpada kiedy Hae-mi nagle znika. Co stało się z dziewczyną? Jak zachowa się Jong-soo? Co na to Ben? Zachęcam Was do obejrzenia tego filmu. „Płomienie” były kandydatem do Oskara 2019 w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny. Film jest oparty na opowiadaniu Harukiego Murakamiego „Spalenie stodół”.

I tak płynnie przechodzimy do powieści Harukiego Mirakamiego pt. „Zawód: powieściopisarz” z podtytułem: „Nie ma ograniczeń co do liczby powieściopisarzy, ograniczone jest miejsce na półkach księgarskich”. Z książki dowiemy się o tym jak Murakami został pisarzem. A poza tym o nagrodach literackich, o oryginalności, o czym w ogóle pisać, o czasie i pisaniu, o szkołach, o tworzeniu postaci. To bardzo ciekawa i wciągająca lektura, którą Wam polecam.

I ostatnia kwestia – felietony i ich zbór w formie książki Szczepana Twardocha „Jak nie zostałem poetą”. Wytłuszczony cytat Szczepana Twardocha na okładce brzmi: „Ciągle nie zdecydowałem, czy uprawianie literatury jest dla mnie po prostu zawodem, czy może raczej czymś w rodzaju choroby psychicznej”. Szczepan Twardoch mógłby być dzisiaj poetą lub dziennikarzem. Został jednak powieściopisarzem. Większość tekstów z książki były drukowane na łamach miesięcznika „Pani” w latach 2015-2019. Felietony są pisane z pasją, bywają czasami zadziorne i zaskakujące. Przyjemna lektura, polecam.

I tak, już wiecie co łączy Turcję, Koreę południową, dramat, thiller, powieść i felieton. Tym centralnym puzzlem jest słowo: PISARZ. Do następnego przeczytania! 😊

Leave a comment