Guwernantka w podróży Białą Lokomotywą, czyli Spotkanie Poetów w Łazieńcu

Początek Festiwalu był oficjalny, gdyż odbyło się uroczyste odsłonięcie multimedialnej Ławeczki Edwarda Stachury na peronie Stacji ZAGUBIN, w którym wzięły udział oficjele i były obecne media. Ławeczka gra i śpiewa oryginalnym wykonaniem piosenki przez Steda.

W programie Festiwalu znalazły się koncerty Marty Andrzejczyk „Kolacja z Brelem” – recital piosenki francuskiej oraz Dawida Gębala i Szymona Bruckiego.

Bardzo ucieszył mnie występ zespołu The MAGES. Artyści pochodzą z mojego miasta Włocławka i mam radość znać ich osobiście. Autorką i wykonawczynią piosenek jest Marzena Agnieszka Gajewska. Muzycy zespołu świetnie grają. To był udany koncert autorskiej piosenki lirycznej. Innym koncertem był występ Krzysztofa Stachury, który przedstawił utwory Edwarda Stachury. Również Dariusz Marcinek śpiewał swoje utwory w koncercie „Powroty” przy akompaniamencie gitary.

Do tego Komosiński/Jurzysta/Komosiński przedstawili performans poetycko-muzyczny. Publiczności zaprezentowano również płytę solową Piotra Komosińskiego.

Koniec Festiwalu również był muzyczny Lisiecka/Podstawka/Wilczyński wykonali swój program artystyczny pt. „Sny, okruchy, znaki na korze”.

Jednak BIAŁA LOKOMOTYWA to nie tylko muzyka, ale przede wszystkim literatura. Przyjrzyjmy się teraz temu komponentowi całości. Nie zabrakło spotkań autorskich. Jedne z nich poprowadziła Magdalena Walusiak, którą mam ogromną przyjemność znać osobiście. Pracuję w Centrum Kultury „Browar B.” we Włocławku i organizowałam w Klubie „Zazamcze” slam poetycki. Pomoc i dobre rady Magdy były bezcenne, a jej występ „Romanse i inne ballady” uświetnił całe wydarzenie zbierając owacje na stojąco i bis.

A zatem wracając do Festiwalu. Magdalena Walusiak przeprowadziła rozmowę z mistrzynią slamu Rudką Zydel. Był ku temu powód wyjątkowy, bo w tym roku slam w Polsce liczy sobie równe 20 lat. Kolejnym gościem Magdy była Aneta Kamińska i spotkanie wokół jej książki „Pokój z widokiem na wojnę”.

Bardzo mnie ucieszyło również to, że moja serdeczna przyjaciółka Justyna Wojdyło porozmawiała z pisarką i poetką Ewą Jarocką oraz poetą Miłoszem Zawadzkim. Justyna prowadzi w Księgarni Gdańscy we Włocławku cykl spotkań autorskich “Z ciekawości”, na które zaprasza poetów i pisarzy spoza Włocławka. Obok muzyki i słowa znalazło się miejsce na teatr. Mowa o monodramie Marty Andrzejczyk pt. „Letnie małżeństwo”.Nie zabrakło slamu, który z piątku przedłużył się do soboty 🙂 Wzięłam udział w slamie, ale nie wygrałam go. Zwyciężczynią została Anna Dwojnych.

Interesujące było również spotkanie z Teresą Podemską-Abt z Australii w cyklu „Wagon Europejski”.

Mnie najbardziej urzekł moment czytania wierszy na łące przed domem poety Edwarda Stachury „Strofy dla Steda”. Tutaj zaprezentowali swoją twórczość, siedząc na ławeczce pod orzechem, Beata Nicoś-Trenk i Przemysław Trenk. A ja przeczytałam swój wiersz „Bez tytułu”, który został wyróżniony w konkursie „Jednego wiersza”:

„Bez tytułu”

Bez tytułu 1 – LibreOffice Writer

Nie czuła się wolna

Granice pylenia brzozy

były jak koszula w kratę

której rękawy podwijała

aż miała po nich ślady

Bez tytułu 2 – LibreOffice Writer

Nie czuł się wolny

Cienie kładły się

Zwalniał

Wpadał w sidła

Przyspieszał

Bez tytułu 3 – LibreOffice Writer

Nie czuli się wolni

Słońce nas nie karmi

Kolby kukurydzy je susza

Na słońcu stygniemy

Proch ziemi, nasz proch

Bez tytułu 4 – LibreOffice Writer

Nie czuła się wolna

Przybierali na wadze

ona i ono

Parasolka, błyskawica

nie padało

Bez tytułu 5 – LibreOffice Writer

Nie czuli się wolni

place są duże

dla ludzi

barykady są cienkie

dla władzy

Bez tytułu 6 – LibreOffice Writer

Nie czuli się wolni

do antypodów kiełbasa

wyborcza

z antypodów cisza

wyborcza

Bez tytułu 7 – LibreOffice Writer

Nie czuli się wolni

Niebieskie kołnierzyki

bez-reprezen

Białe kołnierzyki

z-tacją

Bez tytułu 8 – LibreOffice Writer

Nie czuł się wolny

Mieli buty z ostrogami

bolało

Miał buty z pluszem

był mężczyzną

Bez tytułu 9 – LibreOffice Writer

Nie czuła się wolna

Kanałami medium

Paskami krzyku

Śluby milczenia

Do klasztoru łódką

Bez tytułu 10 – LibreOffice Writer

Nie czuł się wolny

Kredyt zaufania

szwajcarski zegarek

stanął

nie na czas

A potem przemaszerowaliśmy na happening i każdy przywiesił w ramach Rozkładu Jazdy swoje wiersze na ogrodzeniu przy symbolicznej Stacji Zagubin.

Świetnie, że napisałam ten post, bo automatycznie przeniosłam się na początek września i przeżyłam wszystko raz jeszcze. A było super, fajnie, elegancko. Za rok z pewnością też się tam pojawię. A! Jeszcze trzeba wspomnieć o Kole Gospodyń Wiejskich „Nowinka” z Nowego Ciechocinka, które dokarmiało uczestników pysznym jedzonkiem.

2 thoughts on “Guwernantka w podróży Białą Lokomotywą, czyli Spotkanie Poetów w Łazieńcu

  1. Niesamowite, jak Festiwal łączy różne formy sztuki – muzyka, poezja, teatr. Szczególnie urzekło mnie czytanie wierszy na łące, gdzie każdy mógł poczuć się częścią twórczej wspólnoty.

    Like

Leave a comment