Wow… Ostatni post napisałam pod koniec grudnia zeszłego roku (!). Drogi Czytelniku mojego bloga Guwernantka obiecuję pisać częściej.
Zawsze przed moją pisaniną odpalam na YouTubie Tiersena „Pour Amelie” wykonywane na pianinie przez Jeorena von Veena. Najlepiej mi się wtedy pisze. A do tego prezent gwiazdkowy od siostry: zapalona świeca o smaku wiśni w białej czekoladzie. Nie wiadomo czy palić i wdychać, czy po prostu jeść.
Jest 2:30 w nocy, a ja zamiast spać piszę ten post.
„Może wybudził cię lęk?” – pytam siebie w myślach. Cóż, całkiem możliwe, bo wczoraj obejrzałam film, trwający 92 minuty pod tytułem „Lęk” (reż. Sławomir Fabicki, 2023).
W skrócie to historia dwóch sióstr o skrajnie odmiennych życiorysach. Z jednej strony prawniczka Małgorzata, robiąca dużą karierę, a z drugiej strony Łucja, realizująca się na polu ogniska domowego. Ma męża i dwie córki. Wspólna podróż to dla sióstr spore wyzwanie emocjonalne przepełnione tytułowym lękiem.
Małgorzata jest umierająca i jedzie do Szwajcarii, by dokonać eutanazji. Nie zdradzę zakończenia, czy Małgorzata odwołała to i wybrała dalszą walkę, czy się poddała i umarła w sposób higieniczny, metodyczny i sztuczny.
Film jest bardzo emocjonalny. Szczególnie do mnie trafił, bo prywatnie mam dwie starsze siostry. Małgorzatę gra Magdalena Cielecka. Do roli schudła aż 8 kilogramów i ścięła włosy. Ma bladą cerę, podkrążone oczy, zapadnięte policzki, a kręgi kręgosłupa możemy liczyć jak na liczydle w szkole podstawowej. To wszystko świadczy o profesjonalizmie tej aktorki. Jej wygląd był naprawdę bardzo wiarygodny. Doceniam jej postawę jako aktorki.
Jej filmową siostrę gra Marta Nieradkiewicz.
Zachęcam do obejrzenia tego filmu!
Mnie skłonił do refleksji i poszukania paru danych na temat raka.
Według Krajowego Rejestru Nowotworów jest około 170 tysięcy zachorowań i 100 tysięcy zgonów. Rak stanowi 25% wszystkich zgonów w Polsce. Na 100 tysięcy populacji wypada średnio 254 osób.
Zainteresowała mnie sama definicja lęku. Na stronie Medicover przeczytałam: „Lęk jest jednym występujących objawów psychopatologicznych. Można go określić jako nastrój, w którym dominuje odczucie silnego zagrożenia lub zatrważającej zmiany wywodzącej się z nieznanego, nierealnego źródła. Lęk jest odpowiedzią organizmu na irracjonalne zagrożenia”. Statystyki mówią, że zaburzenia lękowe ma 10% populacji, czyli 400 tysięcy Polek i Polaków.
Na koniec z ciekawości wpisałam do wyszukiwarki Google tematyczne słowa, a ten podpowiedział mi: „chroniczny lęk”, „silny lęk”, „zaburzenia lękowe”, „nerwica lękowa”, „depresja”.
Wyróżniamy m.in. lęk: separacyjny, społeczny, pierwotny, napadowy, uogólniony, wysokości czy paniczny.
Ale dość już tej medycyny na moim blogu. Jednak przy okazji takiego filmu można ciut uświadomić i uwrażliwić ludzi na kwestie zdrowia psychicznego.
Podsumowując film „Lęk” to film drogi najeżony emocjami. W kinie zawsze krępuje mnie wyciągnięcie chusteczki. Jest przecież taka gęsta cisza. Czasami czuję już pod powiekami łzę i po prostu wycieram ją wierzchem dłoni. To jednak oznacza ruch zauważalny dla innych osób. Dlatego wczoraj w naprawdę wzruszających momentach łzy płynęły po całym policzku, łaskocząc go i nie łapałam ich językiem na wysokości ust. A zatem przeżyłam katharsis. Wam też tego życzę!