O sztuce spojlerowania, czyli recenzja Guwernantki ani mru mru o filmie “Jutro będzie nasze”

Dzisiaj napiszę dla Was recenzję filmu „Jutro będzie nasze” (reż. Paola Cortellesi, 2023) nie mówiąc, o czym jest ten film. Jednym słowem: usta na kłódkę. Ja wiedziałam o czym będzie ten film, ale jestem wdzięczna losowi, że nikt nie zdradził mi jego zakończenia. Dlatego wolę już nic nie pisać, a skupić się na analizie zjawiska spojlerowania.

Ale na początek, tak dla porządku, kilka suchych, ale ważnych kwestii. Zresztą założę się, że mogą i Ciebie zachęcić do odwiedzenia kina.

Dlaczego warto? Jeśli masz zaufanie do włoskich widzów to przyjdź bez zastanowienia do kina, bo „Jutro będzie nasze” jest największym włoskim przebojem ostatnich lat. Dosyć wspomnieć, że popularnością przebiło film „Życie jest piękne”.

Jeśli przy wyborze filmu kierujesz się otrzymanymi przez niego nagrodami to film, o którym piszę, ma już na koncie cztery statuetki Davida Di Donatello, czyli włoskich odpowiedników Oskara.

Kolejny powód. Kobiety i mężczyźni! Jeśli chcecie zobaczyć na ekranie debiut reżyserski wszechstronnej artystki: aktorki, komiczki, prezenterki telewizyjnej, scenarzystki, producentki… To walcie śmiało do kin!

A czym jest spojlerowanie?

Zaglądam do Słownika Języka Polskiego i czytam:

1. «klapa na skrzydle samolotu służąca do sterowania poprzecznego»

2. «osłona przy nadwoziu samochodu zmniejszająca opór powietrza; też: element nadwozia zwiększający przyczepność pojazdu»

3. «niepożądana informacja na temat zakończenia bądź zwrotu akcji utworu literackiego, telewizyjnego, filmowego itp.»

Jak się domyślacie skupię się na tym ostatnim 😉

Samo słowo „spojler” pochodzi od angielskiego słowa ‘spoil’ – niszczyć, psuć.

A jak definicję spojleru przedstawia strona Narodowego Centrum Kultury? Ano tak:

„popsucie komuś przyjemności z oglądania filmu lub czytania książki poprzez wyjawienie mu zakończenia i tym samym zniwelowanie elementu zaskoczenia”.

Część teoretyczna bez trzech groszy z Wikipedii grozi oblaniem egzaminu z rzetelności blogerskiej 😀 A zatem co powie nam o spojlerowaniu Pani Wiki?

Ano Pani Wiki pisze o nieznanych mi wcześniej czynnościach: „Jego znaczenie <spojlerowania> nieco maleje z upływem czasu od powstania do emisji danej produkcji, bowiem w międzyczasie wiele informacji o szczegółach zakończenia przedostaje się do mediów, niemniej na internetowych grupach dyskusyjnych, forach i stronach poświęconych różnego rodzaju produkcjom przyjęło się ostrzeganie czytelników. Na grupach dyskusyjnych w Usenecie ostrzeżenie polega na poprzedzeniu spoilera około 25 pustymi liniami nazywanymi odstępem spoilerowym (ang. spoiler space), niekiedy takie informacje kodowane są w standardzie ROT 13 lub w inny sposób ukrywane”. To ostatnie ciut skomplikowane…

No ale jedno każdy wie: SPOILER TO ZŁO! I tego się moi Drodzy trzymajmy 🙂

Leave a comment