Mam słabość do “Pomocników Historycznych” wydawanych przez tygodnik “Polityka”. Mój ulubiony to: “Piękna epoka. Historia XIX w. Narodziny współczesnego świata”. Redaktorem tego “Pomocnika” jest pan Leszek Będkowski. Cały numer zawiera przeciekawie ujęte aspekty i tematy. Do tego piękna oprawa graficzna.
Spis treści jest napisany w sposób na poły tajemniczy i dający zastrzyk ciekawości. Mi najbardziej przypadły w pierwszej kolejności te: “Symboliczne matki”; “Rozważna i romantyczna”; “Wejście kobiet”; “Uniwersum powieści”; “Nade wszystko muzyki”; “O kobiecoczłowieczy całokształt”; “Pisarze przed sądem”; “Kultura w mieście, miasto w kulturze” oraz “Strój i status”. Prawda, że ma się zamiar pożyszyć od Sherlocka Holmes’a lupkę i zabrać się za czytanie?
Znacie mnie, więc nie zaskoczę Was, że ze swoją lupką popędzę na stronę 119. (“Uniwersum powieści”) oraz 123. (“Pisarze przed sądem”). No to wsiadajmy w wehikuł czasu i przenieśmy się o dwa wieki wstecz!
Na samej górze strony 119. sześć popiersi tuzów literatury XIX wieku. Czy to przez feminizm, grzeczność czy z obawy o posądzenie o gorsze traktowanie pisarek, peleton otwiera Jane Austen. Co więcej, jako jedyna ma kolorowe zdjęcie. Siedzi sobie ubrana w czepek i niebieską suknię. A na serdecznym palcu prawej dłoni połyskuje… obrączka! Jak wiemy, ta pisarka nigdy nie wyszła za mąż. Choć zakochana bywała. Polecam film “Zakochana Jane”/”Becoming Jane” (reż. Julian Jarrold, 2007). W roli głównej Anne Hathaway. Na zachętę zarys fabuły z portalu FILMWEB: “Biograficzny portret Jane Austen, która jako nieznana jeszcze pisarka wplątuje się w romans z młodym Irlandczykiem”. Przepraszam za zboczenie z tematu, ale bardzo lubię ten film i ślę Wam polecajkę!
Wracajmy jednak na stronę 119. Jane Austen towarzyszą: Honoré de Balzac, Charles Dickens, Fiodor Dostojewski, Gustaw Flaubert i Bolesław Prus. Drugą połowę strony stanowi bardzo skondensowana notatka, opowiadająca o najważniejszych nurtach w literaturze, co przekłada sie już na samo kwalifikowanie powieści jako powieści realistycznej czy naturalistycznej.
No to teraz skok na stronę 123. O co chodzi z kwestią zatytułowaną: “Pisarze przed sądem”? A no bardzo ciekawe rzeczy. Przytoczę kilka cytatów. “Pod koniec lat 50. o szerzenie treści niemoralnych oskarżono dwa dzieła: tom poetycki Kwiaty zła Charlesa Baudelaire’a oraz powieść Pani Bovary Gustawa Flauberta”. Pod koniec stulecia w konflikt z prawem wszedł Oskar Wilde, zwany Lordem Paradoksem”. Pisarz Emil Zola za zainicjowanie listu do władz francuskich w obronie Alfreda Dreyfusa spędził za kratkami rok więzienia. Z polskiego poletka: “Przed sądem stanął Józef Ignacy Kraszewski, wielki autorytet Polaków swojej epoki jako pisarz i działacz polityczny. Aresztowany w 1883 r. w Berlinie pod zarzutem szpiegostwa na terenie Niemiec na rzecz Francji (w istocie uprawiał działalność wywiadowczą z pobudek patriotycznych, nie biorąc za to pieniędzy), został skazany na 3 lata twierdzy w Magdeburgu”. I jeszcze jeden cytat na koniec: “W innej sytuacji procesowej znalazła się Gabriela Zapolska, której debiutancki tom nowel Akwarele (1885) spotkał się z wyjątkowo napastliwą reakcją męskiej krytyki. W poczytnym warszawskim tygodniku Prawda ukazał się artykuł, w którym można było przeczytać, że <<pani Zapolska wystawiła sztandar ze spódnicą, pod którym mogą się odbywać zmagania młodych byczków >>. Był to bezpardonowy atak na młodą autorkę, którą do tego jeszcze oskarżono o plagiat z literatury francuskiej. Zapolska oddała sprawę do sądu, lecz – chociaż plagatu nie udowodniono – proces przegrała. Co wzbudziło takie ostre reakcje krytyków? Przede wszystkim fakt, że pisarka w swoich nowelach pokazywała świat doświadczeń kobiecych. Poza tym – jako aktorka i rozwódka – była wówczas wyjątkowo łatwym celem ataków”.
Kończę zachętą do obejrzenia filmu, opowiadającego o podróży wehikułem czasu. To film “O północy w Paryżu” (reż. Woody Allen, 2011). Scenarzysta Gil Pender grany przez Owe’a Wilsona przenosi się w czasie do lat 20. XX wieku. Bardzo udany film, polecam.